uparty dziadek
Forum Medyczne » Geriatria » uparty dziadek
mój stary już bardzo dziadek (86 lat) ciągle traci równowagę, nie słyszy już prawie nic i zapomina co miał zrobić, nawet jeżeli szedł po herbatę do kuchni; nie chce chodzić z laską, aparat słuchowy rzucił w kąt i nic do niego nie dociera, mamy z nim wielki problem, bo nie ma możliwości aby na chwilę spuścić go z oka; to go jeszcze bardziej drażni i koło się zamyka, bo ani się z nim dogadać ani nic, CO ROBIĆ LUDZIE???
może jakiś klub seniora albo coś w tym stylu? dziadunio bedzie miał towarzystwo w podobnym wieku i pewnie w koncu się przekona do laski i aparatu, bo tam większość ma taki sprzet na wyposażeniu heh
też mi sie zdaje, że dziadek powinien mieć towarzyszy w swoim wieku, a szybko zda sobie sprawę z tego, że ani laska, ani aparat słuchowy nie dowodzą niczego innego, jak tego, że każdy z nas z czasem będzie musiał z nich korzystać
mój ojciec zachowuje się podobnie i tyle szczęscia, ze moja mama wciąż przy nim jest; on nie zgodziłby się na jakieś kluby, czy inne tego typu rzeczy; czasem jesnak pomaga, gdy moja żona opowiada o swoim ojcu, ze też jest stary i się podobnie czuje, ale zakłada aparat i wychodzi na spacery z laską i bardzo to sobie chwali, mówiąc, ze to swietne wynalazki; wówczas i mój tata ma dni, ze używa tych rzeczy , ale tylko po to, by zaraz się wkurzyc i rzucić je w kąt...
to całkowicie normalne, że osoby starsze wstydzą się swej niedołężności i nie chcą niczyjej pomocy, tzw 'łaski"; ja bym radziła nie poruszać non stop tematu aparatu czy laski, bo to jeszcze mocniej zaostrza sytuację; zamiast tego proponuję zachęcic dziadka, aby napisał list do starych znajomych, albo rodziny, której dawno nie widział, w mojej rodzinie starsze osoby nadal piszą do siebie listy, z czasem pojawi się ochota spotkać z nimi, może mają podobne problemy, może coś zaradzą...